Trochę mnie tu nie było, ale już wracam. Tak jak i mnie dawno nie było papierowej wikliny w takim wydaniu:). Takiego koszyczka jeszcze nie robiłam - tutaj mam na myśli rurki pionowe, które dzięki takiemu zastosowaniu mają gotowe zakończenie. Druga nowa rzecz, to jedna z wewnętrznych ścianek ma kontynuacje motywu maków z dna:). Zapraszam do oglądnięcia krótkiej sesji fotograficznej koszyczka:).
sobota, 23 maja 2015
środa, 6 maja 2015
Ślubna karteczka
Witajcie,
Dziś będzie o karteczce. Natrafiłam ostatnio na bardzo ciekawe ślubne candy, gdzie można przyszłej parze młodej wykonać i wysłać karteczkę na tę okazję. Bardzo podobają mi się takie akcje i postanowiłam coś wymyślić na ta okazję. Cała baza do karteczki została wykonana ręcznie. Tło, które widzicie to po prostu wiklina papierowa potraktowana kilkoma rodzajami farbek, tutaj nie mogłam sobie odmówić efektu spękać. Pomysł z drzewem znalazłam w internecie i postanowiłam go zrobić po swojemu. W ruch poszedł dziurkacz wraz z rożnymi papierami o rożnej strukturze. Podstawą korony drzewa, której nie widać jest koronkowa okrągła serwetka. Dla późniejszego wyjaśnienia wstążka jest biała. Teraz czas na małą sesję fotograficzną:).
Przy tej okazji karteczkę zgłaszam do następującego wyzwania
Kolejne wyzwanie takie apropo tematu karteczki:).
I ostatnie wyzwanie do którego zgłaszam swoją pracę
Koniec wyzwań, czas przygotować karteczkę do wysyłki;).
niedziela, 26 kwietnia 2015
Kubeczki jakby wiosenne
Witajcie,
W końcu udało mi się dokończyć poniższe kubeczki. Główny problem polegał na braku pomysłu na część zewnętrzną i braku który już został uzupełniony:) odpowiedniej farbki do takiego tworzywa.
W końcu udało mi się dokończyć poniższe kubeczki. Główny problem polegał na braku pomysłu na część zewnętrzną i braku który już został uzupełniony:) odpowiedniej farbki do takiego tworzywa.
Tak komplet wygląda już w całej okazałości.
Powoli zaczął się sezon wysiewów. U mnie także - pietruszka naciowa, która jeszcze siebie nie przypomina:); patison, bardzo dekoracyjne warzywo; sałata, którą by się już chciało zjeść. Wiem, że można wybrać opcję ze sklepem, ale to nie ten smak i chrupkość.
W tym roku eksperymentuje z rukolą i wyciągam wnioski. W przeciwieństwie do swojej kuzynki sałaty jest bardziej wrażliwa, bo na początku bardzo ładnie i szybko mi zeszła. Potem warunki pogodowe były różne i z moich obfitych plonów zostało kilka sztuk. Lecz jest jeszcze trochę czasu i wysiałam ją ponownie, osłoniłam ją folią przezroczysta i czekam na dalsze efekty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















