piątek, 29 listopada 2013

Innowacyjny lampion

      Dzisiaj będzie trochę inaczej. Dlaczego? To co wam pokaże nie ja zrobiłam. Zrobiła to inna osoba. Dlaczego pokazuje coś nie swojego? Przeglądając już nie pamiętam co, wpadłam na jeden blog, który swym wpisem wręcz mnie zaczarował, może nie podzielacie mojej opinii widząc to, ale to jest świetne, proste i bardzo pomysłowe. Ja bardzo lubię takie wytwory po prostu:). Zwykła pomarańczka, niepozorny słoik, trochę przyprawy typu goździk i taki efekt. Tak sobie myślę, że jak kiedyś będę mieć więcej wolnego czasu sama coś takiego podobnego muszę sobie stworzyć. To czym, w cudzysłowie się tak " podniecam to" lampion. Fotografię dodałam po swojemu.




 Efekt myślę, że jest:). Oto miejsce gdzie możecie to cudo znaleźć
 

wtorek, 26 listopada 2013

Karteczka

       Wracam w klimaty świąteczne. Tym razem stworzyłam karteczkę, niestety na razie tylko jedną. Niestety znowu pojawiła się moja tendencja do zbytniego doprecyzowania mojego wytworu. Chociaż szczerze, jak już miałam tą swoją karteczkę przed sobą, zastanawiałam się, w którym momencie straciłam tyle czasu:). Doszłam do wniosku, że chyba te prezenty mogły takie być. Tak to wyglądało w trakcie "produkcji":


Pokazuje wam też mój środek, który według mnie też jest tak ważny jak przód jeśli nie bardziej:)

poniedziałek, 25 listopada 2013

Trochę z innej beczki

       Prawie wszyscy piszą o świętach, a ja trochę w innym klimacie. Wybrałam się z moją drugą połowę na Targi Ślubne. Byłam ciekawa jakie dekoracje tam zobaczę, jakie cudzysłowiowe rękodzieło aktualnie się wykorzystuje. 

      Impreza miała trwać około 3 godziny. Miały być pokazy sukien ślubnych, występy artystyczne, pokazy taneczne, degustacja i pokaz barmański. Wszystko było by świetnie gdyby sala w której się to wszystko odbywało była większa. Niestety panowała tam straszna duchota i na 1 metr kwadratowy wychodziła zbyt duża ilość osób. Pomijając fakt, że cała degustacja czekała w tej "aurze" prawie 3 godziny na konsumpcje. Do pokazu barmańskiego nie wytrwaliśmy. Wyszliśmy trochę znudzeni.

     Szczerze byłam przekonana, że będzie większa ilość stoisk branżowych. Fakt trochę makulatury przywiozłam do domu, tylko w tym popłochu trochę też się powtarzało. Niestety dekoracje mnie zawiodły, bo widziałam podobne jeśli nie ładniejsze na blogach do których zaglądam. Wniosek, targi tego typu to nie dla mnie.

Kilka rzeczy jednak zwróciło moją uwagę:)

Tablica dla gość pokazującą przy którym stoliku siedzą. 

Nad tą sugestią najbardziej dyskutowaliśmy z moją drugą połową. Pomysł ogólnie fajny. Jest tylko jeden minus, trzeba prześledzić czasem wszystkie stoliki by np. znaleźć się w ostatnim. Moja druga połowa wymyśliła inną rzecz. Zamiast tego zrobić listę alfabetyczną gości i obok nazwiska wpisać numer stolika. Muszę
przyznać, że pomysł całkiem, całkiem:)




Balonowi państwo młodzi

 
W tym przypadku dyskusji już między nami nie było. Taki "wynalazek" mi się bardziej podobał. Wśród szczerze nudnych dekoracji sali, tylko kolorem się różniły, to wydało mi się takie inne. Ciekawi mnie inna rzecz, bo zawsze na zabawach tego typu balony mają tendencje do pękania. Interesujące jest kto by pęknął pierwszy, pan czy pani młoda:)











Torcik





Nie wiem co wy myślicie o tym ale ten przedmiot można różniście wykorzystać,np. jako podziękowania dla gości lub jakaś inna niespodzianka. Spodobał mi się nie wiem dlaczego:).