Witajcie,
już w nowym roku. Jaki on będzie zobaczymy, na pewno na niektóre rzeczy mamy wpływ, a na te co już nie, traktujmy z przymrużeniem oka, o ile się da:). Jeszcze tego nie robiłam, lecz dziś przychodzę z podsumowaniem roku zeszłego. Zawsze coś stawało na drodze, a dziś się w końcu udało. Od czego by tu zacząć? Może od kartek, trochę ich było w różnej formie proste i te bardziej skomplikowane. Każdą robiło się z wielką przyjemnością i frajdą:).
Co dalej? No cóż przeglądając rok zeszły zorientowałam się, że było w nim strasznie mało wikliny papierowej, bo aż trzy prace. Co prawda jedna była większa bo składała się z czterech dużych koszy. Fakt jest taki, że wiklina zabiera sporo pracy:). Warto go jednak stracić:).
Następnie zabawy moje i te w których brałam udział, łącznie z wygranymi. Nie wiem co najbardziej miło wspominam, chyba wszystko.
Rzeczy recyklingowe chyba sprawiają największą frajdę. A to dlatego, że zamiast wylądować w koszu nabierają nowego znaczenia czy też nowej funkcji:).
Rzeczy stworzone dla dzieci to już zupełnie inna kategoria. Pozwala na sprawdzenie się w nowych dziedzinach czasami:).
I na koniec coś za co zabrałam się pod koniec roku, czego nie robiłam wcześniej. Powstały bałwanek zapoczątkował u mnie zabawę w krzyżyki. Jak długo trudno powiedzieć. Na pewno na dzień dzisiejszy mogę wam pokazać część obrazka który aktualnie tworzę:). Idzie powoli, bo to już większy obrazek. Na razie mam 1/4 obrazka tą mniejszą. Na każdy miesiąc dałam sobie czas na kolejną cześć by skończyć pracę w okolicy początku kwietnia:). Zobaczymy jak wyjdzie.
Tyle dziś jeszcze raz szczęśliwego nowego roku, bądź po prostu dobrego roku:).