Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garncarstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Garncarstwo. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 października 2020

Wymianka jesienna podsumowanie

Witajcie,

   macie czasami tak, że nie wiecie od czego by tu zacząć. No właśnie. A tu tylko chodzi o wymiankę w której ostatnio miałam okazję wziąść udział. Nie takie tylko w sumie. Wymianki z tego co widzę są organizowane coraz rzadziej, niestety ... Wymiankę  organizowała Justyna. Paczuszkę przygotowywałam dla Małgosi. A oto co od niej otrzymałam. Tematem wymianki była jesień. Gdy dostałam się do wnętrza pakunka, który otrzymałam byłam pod ogromnym wrażeniem tego co zawierał. Przepiękny kalendarz dopieszczony w każdym calu. Takie samo wrażenie odebrałam również w przypadku karteczki i czekoladnika po prostu cudo. W śroku była pyszna czekolada, której już powoli nie ma. A deseczka już wisi w kuchni i bardzo cieszy oko w dodatku z każdej strony wygląda inaczej:). Co tu dalej pisać zapraszam do oglądania.

 
    Mi z kolei jesień kojarzy się z wrzosami, gdzie teraz ich wszędzie pełno:). Zatem jest karteczka z ich motywem, buteleczka i jak tam pisałyśmy z Małgosią wspominała coś o pojemniku na kawę i też taki powstał. Do tego umilacze:).


I co myślicie:)?
 
 PODPIS
 
 
 

wtorek, 25 marca 2014

Wiosennie na przeciw pogodzie

    Dzisiaj będzie na przekór pogodzie, kolorowo i przytulnie. Ostatnio mam taki plan by tworzyć schowki ( tzn. różnego rodzaju pudełka) na niektóre moje rzeczy, jakoś mi to idzie;). Lecz doszłam do wniosku, że niektóre drobiazgi trzeba odświeżyć bądź wymienić na nowe. 
      I tak oto na tapetę poszedł celinowy wazonik, który powstał już nie wiadomo kiedy i to co się w nim znajdowało również :). Stary, tracący kolor bukiecik poszedł na podpałkę. Wazonik z kolei doczekał się powiedzmy większej renowacji, bo prawie odnowy biologicznej i zyskał nawet nazwałabym to koszyczko-płotkiem. Zresztą oceńcie sami;). Wg mnie trochę odżył i tak przyjemniej się na niego patrzy, już go nie muszę chować, za ramką;). Pomalowałam go jak widać na żółto. Co prawda są prześwity poprzedniego koloru, ale mi ten efekt nie przeszkadza;).
 
              Koszyczko-płotek tym razem został pomalowany farbą akrylową do drewna, robiłam taką małą próbę na co w rzeczywistości się to nadaje się od tego co robiłam do tej pory i szczerze jest różnica. Odkryłam taką swoją małą Amerykę, bo pewnie niektóre z was o tym wiedzą, że ta farba jest lepsza od sprayu;). Koniec wywodów na ten tematBy całość miała jakiś skład i ład powstał nowy bukiecik. Powstały dwa rodzaje kwiatków, nie wiem jak się one nazywają. Za to nie mogłam sobie nie odmówić, by całość przypiąć kokardą i oto tak ona wygląda.
 

PODPIS

środa, 2 października 2013

Celinowy wazonik




          Witam wszystkich. To mój pierwszy post. Mój pierwszy raz z blogowaniem. Zatem gdybyście zauważyli, że coś się źle wyświetla, brzmi stylistycznie bądź nie wygląda ciekawie musicie mi wybaczyć. Temat tego postu to celina. Zatem na temat:)
Z racji, że posiadam własną rabatkę i zdarza mi kopać w ziemi, mam styczność z celiną. Nie wiem czy dobrej nazwy używam, najwyżej ktoś mnie poprawi, nie ważne. Wracając do sedna, pewnego pięknego dnia (zakładając, że nie koloryzuje) powstał pomysł by z tej niepotrzebnej warstwy coś utworzyć. Koła garncarskiego nie posiadam, ale mam ręce i woda też się jakaś znalazła. Jeśli ktoś nie lubi się „babrać” z czymś takim to szkoda, bo podobno glina robi dobrze na cerę:). Tak słyszałam przynajmniej. Wracając do tematu, zlepiając nieudolnie kawałek po kawałku powstał wazonik. By uzyskać otrzymane wzorki użyłam foremek do ciasteczek. Powiem wam, szczerze sprawdziły się idealnie. By moje dzieło przetrwało szmat czasu, mój wytwór trafił do pieca, którym normalnie opala się dom:). I tak powstał owy wazonik, pomalowany farbą akrylową, a efekt błyszczenia uzyskałam dzięki lakierowi do paznokci. Kwiaty, które widać to hortensje z mojej prywatnej rabatki. Mam nadzieję, że ładnie się zasuszą:)