Witajcie,
W tym roku mam mały poślizg, ale się udało. Dzisiaj przychodzę do was z moją propozycją kwiatów na cmentarz. Już znalazły się na pomniku. Co roku stawiam na krepinę, ponieważ idealnie się sprawdza. Można dodać kilka innych dodatków i bukiet gotowy. Tym razem jako dodatek używałam szyszek, które czekały na swoją kolej zastosowania. Wystarczyło maźnięcie je trochę białą farbką i efekt gotowy, do tego trochę ozdobnego sianka i więcej nie trzeba.
Celofan jako zabezpieczenie całości, w środku znajduje się niewidoczne obciążenie by bukiet nie dostał "nóżek".
Bukiet zanim nie został ubrany w przeciwdeszczowy płaszczyk:).
p.s. Na koniec przypominam o kończącej się jutro u mnie zabawie, kto się jeszcze nie zapisał ma ostatnią okazję:).

Przybywam z rewizytą. :)
OdpowiedzUsuńNapatrzeć się nie mogę na Twoje kwiaty z krepiny. Piękne wiązanki! I te szyszki maźnięte białą farbką. Mam zamiar tak zrobić na BN.
Pozdrawiam.:)
Bardzo ładnie wychodzą CI te kwiaty :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne :)
OdpowiedzUsuńswietny pomysl
OdpowiedzUsuń